o etach i rafciach



Utworzenie tego bloga dojrzewało w nas od dłuższego czasu. Ma nie tylko dokumentować nasze podróże, ale być swego rodzaju widocznym łącznikiem, mostem między nami. Dzieli nas 500 km dróg asfaltowych, które są równie wyboiste, jak nasza historia. Dzielą nas również setki kilometrów torów kolejowych, których liczba zmienia się w zależności od miast i wsi, które przecinamy jadąc do siebie. 

Wreszcie, jest to dowód na to, że można. Pięćset kilometrów na mapie to zawsze pół tysiąca w rzeczywistości. I tak już od trzech lat. Można.

 A Lala patrzy i nie wierzy.


Można nas znaleźć:



Kontakt:


PS
Eta chciała (miała!) coś tu napisać, ale nie napisała, chociaż pytała, czy może zaburzyć mój słowotok swoim.