#26 / Tęsknienie

Rafał pisze: 
Nie tak krótko czekaliśmy, aż znów pół tysiąca, zamienne na pięćset kilometrów, przestaną nas obowiązywać, a znów przyszło nam się rozdzielić. Dzielą nas góry, granica i, co gorsza, kolejne 300 kilometrów. Paradoksalnie, wszystko po to, żebyśmy nie musieli już odczuwać tej odległości. Na osłodę są pozostawione w pokojach ubrania (które, mam nadzieje, będą pachnąć Tobą, a nie plynem do płukania) oraz zdjęcia. Te poniżej takie są. Pierwsze z wyjazdu (służbowego niestety) do Cieszyna, pt. Rafał i pierwsze w życiu góry. Następnie: Rafał i słodziak Natalka; Eta i ET22 (zwany potocznie bykiem; chętnie znów poszedłbym z Tobą oglądać pociągi, które przecież jak my, wykolejają się czasem); Odbijane w szybach SCC z Dżimolkiem; kochane Katowice; kochana Eta.

Tęskno mi, Panie.











A tu ja na zdjęciu grupowym, rodzinnym właściwie. Pierwszy raz się załapałem, co jest zasługą samowyzwalacza. Musiałem się pochwalić. 



1 komentarz: