#20/ powroty

eta pisze:
mogłabym zaryzykować i napisać, że mam dwa Domy. ryzykowanie różnych stwierdzeń to już jedno z moich ulubionych naszych wspólnych zajęć (tuż obok picia kawy, jazdy samochodem i oglądania filmów, leżąc na kanapie). ryzykuję, mam dwa Domy.
co do tego powyżej: tak wyglądają deszczowe niedziele. newsweek i oglądanie przyjaciół. inne deszczowe dni też miło się spędzało: czterej pancerni i zero siedem zgłoś się z Twoim tatą albo fochy pretendujące do miana fochów roku i przeminęło z wiatrem, do którego obejrzenia kiedyś Cię zmuszę.
pomyślałam właśnie, że tak jest zawsze - sama podróż jest łatwa i znośna, ale świadomość, że znowu trzeba sobie szukać miejsca w swoim własnym domu, bo wszystko we mnie przyzwyczaiło się do Ciebie obok, ta świadomość jest przerażająca i skutecznie do takich rozstań-powrotów zniechęcająca. prawdą jest, że jesteśmy jak ta książka w dwóch tomach, z których jeden u mnie, a drugi u Ciebie, ale z  drugiej strony sytuacja klaruje się coraz bardziej, a jej chwilowość uspokaja mnie bardziej niż mógłbyś po moim zachowaniu sądzić. jasne, wątpliwości, strach są, ale to chyba oznacza tylko tyle, że nie straciliśmy resztek rozsądku.
przypadkowo zostawiłam nabokova u Ciebie i jeszcze bardziej przypadkowo zabrałam ołówek z mysłowic. koszulek nie kradłam.
a następnym razem zrobimy kluski.
aha, chciałam powiedzieć: karkóweczka z grilla - miodzio!

3 komentarze:

  1. 1. Jesteście z Katowic?
    2. Czy ja dobrze widzę, że sporo zdjęć tutaj jest na analogach?

    Jestem z Mysłowic, ale jestem zarazem niemal-codziennym bywalcem Katowic (kaj mom dziołcha łot cztyrych lot :)), to niesamowite widzieć, że ktoś w okolicy ma podobne spojrzenie na to miasto jak ja! :D

    Gratuluję genialnego bloga, jesteście uroczy! :D :)

    OdpowiedzUsuń
  2. nie jesteśmy z Katowic, ale oboje uwielbiamy zarówno to miasto jak i to Twoje rodzinne - ot tak, z sentymentu do pewnego polskiego zespołu, który nas połączył. :D Mnie i Rafała dzieli 500km - ja jestem ze Śląska a on z Pomorza. ;)

    większość zdjęć jest robiona analogiem, ale to już bardziej działka Rafała niż moja.

    dzięki ;)

    OdpowiedzUsuń