#12/Katowice nocą

Rafał pisze:
Patrzcie, byliśmy w Katowicach. Pan niżej, na ulicy Francuskiej, ma wciąż białą koszulkę z napisem "Italia". W restauracjach podają również pizzę (zamiast rolady i klusek). Świeci słońce, są fajne knajpki i klimat. Pytam więc, gdzie te stereotypy i skąd się one wzięły? No, faktem jest, że Eciołke ma węgielek zamiast serca, ale to podobno wszystkie dziołchy z górnego śląska tak mają. Jest świetnie i śmiesznie. 
Nocne Katowice zachęciły nas do aktywnego wypoczynku, o czym jeszcze nie raz napiszę. Miło było (znowu) iść tą samą drogą, którą szliśmy pierwszy raz. Tak, znów w tym samym kierunku. Kwiecień 2010, tak niewiele chcieliśmy. Spotykając się w tym samym miejscu, dwa lata później, nadal chcemy tego samego.

(Czuję się pusty. Pomysły mam w głowie, nie tworzę nic. Nie wiem czemu.)











eta pisze:
dodam tylko, że chwała bogu i zastępom anielskim za czuwanie nad nami i tesco całodobowe w scc.
północ, siedzimy i czytamy gazety, albo rafcie szukają łyżeczek, a ety układają książki.
mru.

4 komentarze:

  1. będe znów po niedzieli tam.

    OdpowiedzUsuń
  2. ja też, ja też. uwielbiam klimat tego bloga. zaglądam codziennie. kciuki trzymam! ; )

    OdpowiedzUsuń